Interna i pigułki

1 marca rano przez głośniki wyczytywali nazwiska kobiet, które miały być przewiezione gdzie indziej. Bardzo ich było dużo, między innymi Joanna Gwiazda i Jola Szostek od nas, Grażyna Kuroniowa z „Mazowsza” i jeszcze kilka bardzo fajnych bab z Torunia i Grudziądza. Zapakowali je do dwóch bud. Grażyna przez otwór w dachu machała nam ręką z pięknie pomalowanymi paznokciami. Tę wystającą i machającą rękę będę zawsze pamiętać. Od nas zabrali też Iwonę Jastrzębską i całe szczęście, bo już wiedziałyśmy, że była wtyką i zrobiło się bardzo nieprzyjemnie w naszym pokoju. Dowiedziałyśmy się o tym dlatego, że dwukrotnie chyba zabierali ją do szpitala, raz jeszcze w Fordonie, ale nie była tam sama. Dziewczyny widziały, jak przyjeżdżał do niej pan, robiący wrażenie jej ojca, o którym wcześniej mówiła, że go nienawidzi i nie zna, bo pobił matkę tak, że miała „podpajęczynówkowy wylew” do mózgu. Widziały też, jak z tym panem piszą sobie coś tylko na kartkach zamiast normalnie mówić. Ostatecznie dobił nas fakt, że po widzeniach Iwona chowała swoje prowianty i czekoladki i wyciągała je i jadła tylko w nocy, sama, co było wbrew zasadom. Widziałyśmy też, jak przywłaszcza sobie cudzą pocztę. Kilka razy była z tego powodu awantura, jak ją nakryłyśmy, więc cieszyłyśmy się, że wyjeżdżała.

Tego 1 marca została nas w Gołdapi chyba tylko połowa, bo wiele osób zwolnili. Najwięcej nas tam było 450, więc po tym wyjeździe, jak się dowiedziałyśmy, do Darłówka, gdzie też był „ośrodek odosobnienia”, mogło nas zostać najwyżej 200. Nazwałyśmy ten dzień „wielką wypustką”. Miałam ogromny zapas środków uspokajających. Dostarczono je do naszej dyżurki pielęgniarskiej w woreczku plastikowym z napisem Joanna i nasza pielęgniarka mi to dała. Poszłam się jeszcze upewnić do Joanny Gwiazdy, czy to przypadkiem nie dla niej, ale powiedziała, że nawet jeśli, to ona tego nie chce i mogę sobie wziąć. Byłam więc bardzo zadowolona, bo to były pyszne tabletki: Relanium, Oxazepam, Nitrazepam i w ogóle Diazepamy, które sobie racjonowałam, kiedy mi było ich trzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *